środa, 8 lipca 2015

Iwostin, fluid matujący. Jak się u mnie sprawdził?

Po paru tygodniach testowania podkładu z Iwostin nareszcie mogę napisać moją opinię i podzielić się nią z Wami, jeśli jesteście ciekawi to zapraszam dalej. :)



Parę dni mieliśmy bardzo upalnych, więc troszkę się opaliłam i znów miałam dylemat, który kolor wybrać; jasny czy naturalny? Jednak po ponownym sprawdzeniu odcienia w aptece wybrałam jasny.
Opakowanie wykonane jest z plastiku, produkt trzeba wyciskać. Z jednej strony - nie widzimy ile produktu jeszcze zostało, ale z drugiej za to - możemy przeciąć opakowanie, gdy produkt się skończy i spokojnie starczy nam jeszcze na parę aplikacji. Z tyłu znajdziemy krótką informację od producenta i sposób użycia.




Odczucia przy pierwszej aplikacji były takie sobie. Zaczęłam aplikować podkład pędzlem, tak jak zawsze to robię jednak było bardzo ciężko, bo podkład jest bardzo lepki i ciężko się rozprowadza, więc dokończyłam dłońmi. Na drugi dzień rozcierałam fluid palcami, jednak i tak szło jakoś tępo i nie przekonywał mnie do siebie. Na twarzy też nie wyglądał jakoś ekstra zniewalająco, w niektórych miejscach gdzie bardzo dokładnie nie roztarłam powstały pomarańczowe plamy i ogólnie wyglądał jakoś niezbyt zachęcająco. Podejście numer 3 w trzeci dzień okazało się jednak inne od poprzednich i bardzo pozytywnie mnie tym razem zaskoczyło. Podkład wklepywałam palcami, a nie rozcierałam dzięki czemu uzyskałam ładny, naturalny efekt, fluid stopił się ze skórą i dał zdecydowanie większe krycie niż rozcierając, choć i tak jest to coś w stylu kremu BB, krycie ma średnie w kierunku małego. Myślę, że fajny efekt dałoby też nanoszenie go gąbeczką Beauty Blender, ale ja niestety takiej nie posiadam, więc nie mogłam wypróbować tego sposobu.
Przez moją tłustą cerę zawsze byłam zwolenniczką całkowitego matu jednak ten podkład to zmienił. Pokazał mi, że nie trzeba mieć płaskiego matu żeby wyglądać dobrze. Daje on rozświetlony efekt, ale nie błyszczymy się nadmiernie. Pierwszy raz podoba mi się rozświetlenie poprzez podkład na mojej twarzy. Aż szkoda go pudrować, chciałoby się chodzić z takim wykończeniem cały dzień, niestety trzeba przypudrować, żeby podkład został na swoim miejscu, a wiadomo, że puder już go zmatowi i nie ma tak świetnego wykończenia.
Jeśli chodzi o długość matu to mam bardzo, bardzo mieszane uczucia. Nieraz utrzymuje się on nawet 8 godzin, a nieraz tylko 3-4. Zależy to na pewno od tego jaka jest pogoda, jak bardzo gorąco mamy na dworze i w jakich warunkach przebywamy.
Każdy indywidualnie może mieć inne odczucia co do tematu zmatowienia cery, ponieważ w dużej mierze zależy to od tego jak bardzo tłustą mamy cerę.
Co do trwałości podkładu nie zauważyłam minusów, gdy chcę zmyć podkład po całym dniu on nadal jest na mojej twarzy i nie znika w ciągu dnia.
Warto też wspomnieć, że posiada filtr SPF 30 co jest bardzo dużym plusem, szczególnie w lato. :) 
W rzeczywistości podkład jest trochę bardziej pomarańczowy niż na swatchu.
Fluid możemy znaleźć w aptekach, cena waha się między 22-35 zł.




Plusy: 
+naturalny efekt
+opakowanie
+cena
+wykończenie
+SPF 30

Minusy:
-małe krycie
-trudno się rozprowadza
-ciemne kolory

Podsumowując, podkład ogólnie jest ok, ale raczej dla tych, którzy nie mają większych problemów z cerą lub lubią małe krycie. Ja muszę się wspomagać kamuflażem z Catrice i wtedy jest ok, ale to nie jest mój wymarzony podkład i będę szukać dalej. :)
A Wy miałyście ten podkład? Podoba Wam się czy jednak oczekujecie od podkładu większego krycia?

Sylwia


Instagram: sylwia_makeup

21 komentarzy:

  1. Faktycznie krycie jest słabe, mi drożdże wyleczyły trądzik i wygładziły buzię, jednak przed okresem i tak zdarzają się niespodzianki. Myślę,że właśnie w tym okresie by się nie sprawdził ale na codzień gdy nie mam "diód" na twarzy byłby ok

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ogólnie lubie produkty iwostin, ale tego nie uzywałam i nie zamierzam. Mi na trądzik pomogła dermatolog i produkty od niej a także oczywiście odpowiednia dieta i produkty z garniera, ktore uzywam dodatkowo. Jak byłam w styczniu u P. dermatolog to powiedziała mi, że wiecej nie muszę przyjeżdzać i nie ma czego mi wypisywać, bo zostałam wyleczona chyba, że będzie się coś działo ;) Z czego jestem mega zadowolona. bo diete trzymałam/trzymam ścisłą ;)

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krycie dla mnie zadowalające :) nie mam niedoskonałości , ale poszukuje coś na błyszczenie skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mialam go ale lubie taki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego podkładu, nawet nie wiedziałam, że Iwostin posiada w swojej ofercie podkłady, taka gapa ze mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kosmetyki Iwostin, ale mam suchą skórę. Mimo wszystko napisałaś, że uzyskuje się nim rozświetloną cerę, więc możliwe, że przypadłby mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są też jeszcze inne rodzaje tego podkładu, nie tylko matujący, więc na pewno znalazłabyś coś dla siebie. :)

      Usuń
  7. Krycie rzeczywiście słabawe ! Na szczęście więcej plusów niż minusów :D buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam ... ale krycie takie sobie ... ja lubie full coverage podklady

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. podoba mi się ;) ale krycie słabe trochę ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. chętnie bym go wypróbowała ale boje się że nie dobiorę koloru... rzadko udaje mi się trafić na bardzo jasny podkład ...

    OdpowiedzUsuń
  12. O to z moją bladą twarzą byłoby ciężko z kolorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. skoro kiepsko z jasnymi kolorami to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Krycie faktycznie dość słabe, więc mnie też do końca nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda,że takie słabe krycie :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro ma słabe krycie to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz bardzo mnie motywuje! :)
Jeśli Cię zainteresowałam - zaobserwuj.
Jeśli spodoba mi się Twój blog - zaobserwuję.
(Umiem trafić na Wasze blogi, nie musicie zostawiać linków:))