piątek, 1 stycznia 2016

Sposób na odklejające się sztuczne rzęsy

Lubicie doklejać sztuczne rzęsy żeby mieć piękny wachlarz i zadziwiać wszystkich jednak mimo dobrej jakości rzęs oraz super kleju pasek zaczyna odklejać Wam się po 2-3 godzinach? Znam ten ból. Gdy noszę bardziej delikatne, naturalne rzęsy chcąc po prostu otworzyć oko przy mocnym makijażu to pasek po 2 godzinach zaczyna odklejać się w wewnętrznym kąciku. Zakładam rzęsy gdy wybieram się na imprezę i tam nie mam warunków do ponownego przyklejenia ani głowy żeby się o to martwić. Jeśli też tak macie to czas poznać łatwy sposób jak temu szybko i skutecznie zapobiec :)



O takim triku dowiedziałam się przed sylwestrem, gdy Pani w TV wykonywała makijaże sylwestrowe. Powiedziała żeby przeciąć pasek rzęs na pół i przykleić dwie połówki. Takim sposobem pasek nie będzie się tak mocno zginał i się nie odlepi. W sylwestra postanowiłam wypróbować i sprawdzić czy rzeczywiście to coś da. Założyłam te same rzęsy co zawsze i użyłam kleju tego co wcześniej. Normalnie przy takim zestawieniu, czyli rzęsy Ardell oraz klej Duo po 2 godzinach pasek w wewnętrznym kąciku już się odklejał, jednak w sylwestrową noc efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Makijaż zrobiłam o godzinie 17, o 5 rano go zmywałam, a rzęsy były w takim stanie jak o 17. Mało tego. Zazwyczaj łapię za zewnętrzny kącik i jednym ruchem ściągam rzęsy bez problemu, tym razem jednak pojawił się problem. Klej trzymał tak mocno, że nie mogłam bezboleśnie oderwać rzęs i musiałam wcześniej rozpuścić klej mleczkiem do demakijażu.
Przecięcie rzęs w połowie daje nam więcej możliwości. Możemy założyć tylko połówkę w wewnętrznym kąciku, a możemy założyć cały pasek przyklejając dwie części. Jest to trwalszy sposób oraz dużo łatwiejszy, więc jeśli dopiero zaczynacie przygodę z rzęsami zachęcam do wypróbowania, bo połówki łatwiej przykleić niż cały pasek. :)









Znacie już ten sposób?

Sylwia

PS. Na brwiach możecie zobaczyć moją pierwszą hennę robioną dzisiaj. :) Efekt mnie zadowala, zobaczymy jak długo się utrzyma. :) 

21 komentarzy:

  1. Nie używam sztucznych rzęs, ale rady zapamiętam, bo kto wie, co to będzie w przyszłości ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio po raz pierwszy przyklejałam połówki i jak na razie jestem średnio przekonana do noszenia sztucznych rzęs...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też nie byłam, bo wybrałam zbyt gęste i mocne i czułam się bardzo sztucznie. Później kupiłam te i są moimi ulubionymi. Wypróbuj może inny model. :)

      Usuń
  3. Ja nie używam sztucznych, na szczęście mam gęste i długie naturalne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze przecinam rzęsy na pół :) nawet nie wiedziałam, że to jakiś trik :P tyle, że ja przyklejam tylko jedną połowę, bo wydaje mi się, że dwie dają zbyt przerysowany efekt na moich oczach, zwłaszcza, że moje rzęsy są teraz bardzo długie po odżywce Bodetko Lash :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam sztucznych rzęs. Chętnie kiedyś bym je przykleiła, ale nie umiem :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. raz chciałam sobie przykleić sztuczne rzęsy ale źle się to skończyło :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama zaczynam przygodę z rzęsami :) i wiem, że to bardzo trudne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj a ja nawet nie wiem jak się je zakłada i póki co to nie zabieram się za to :P

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam tego sposobu, całkiem dobrze wykombinowany

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny sposób! Muszę wypróbować ;)
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znałam tego sposobu. Bardzo rzadko używam sztuczne rzęsy, ale z pewnością trik się przyda :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio moim oczom w Rossie ukazały się rzęsy Ardell, wtedy nie zdecydowałam się na zakup, ale po Twoich radach jak je trzymać w ryzach chyba się skuszę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę co Ty gadasz? W rossmanie Ardelki? Chętnie bym kupiła, ale pewnie w moim zacofanym mieście nie znajdę. :D

      Usuń
  13. Nigdy nie używałam sztucznych rzęs, ale mam zamiar przetestować i na pewno wypróbuję je w taki sposób jaki opisałaś dziś :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale dobry tik :-D u mnie na Sylwestra się trzymały bez problemy cała imprezę :-D ale teraz na pewno je poucinam :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zdecydowanie preferuję kępki. Są o wiele wygodniejsze i w aplikacji i w noszeniu. Przynajmniej nie boję się że mi coś się odklei w połowie =D ale rada bardzo przydatna :) Też oglądałam ten program bo myślałam, że się dowiem czegoś nowego. W sumie nic odkrywczego nie powiedziała, na szkoleniu z przedłużania rzęs instruktorka pokazywała nam też triki odnośnie aplikacji sztucznych produktów :P Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się o wiele łatwiej przylepia cały pasek niż kępki :D

      Usuń
  16. czy rzęsy przecięte w taki sposób nie odznaczają się na oku? Nie widać tego przejścia? :D (wiem że to może głupie pytanie, ale boję się że zepsuje moje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jeśli dobrze je przykleisz nie widać łączenia. Musisz tylko je przykleić bardzo blisko siebie, żeby nie było przerwy. Na każdym zdjęciu powyżej miałam przylepiane przecięte, bo nie miałam w domu całych i jak widzisz raz wyszło lepiej raz gorzej, ale jeśli się przylozysz i przykleisz bliziutko, bez przerwy nie będzie widać łączenia. :) na końcu zawsze delikatnie "wichruje" rzęsy szczoteczką lub palcami żeby je pomieszać troszkę.

      Usuń

Każdy Wasz komentarz bardzo mnie motywuje! :)
Jeśli Cię zainteresowałam - zaobserwuj.
Jeśli spodoba mi się Twój blog - zaobserwuję.
(Umiem trafić na Wasze blogi, nie musicie zostawiać linków:))