Na pierwszy ogień pójdzie pielęgnacja, ponieważ jest jej znacznie mniej ;) Próbuję nie kombinować i jeśli coś mi pasuje to nie zmieniam tego, choć nieraz skuszą mnie nowości i tak było tym razem z oczyszczaniem twarzy. A więc do rzeczy:
Ziaja Liście Manuka
Ostatnio było dość głośno o tej nowej serii z Ziaji i myślę, że większość z Was o niej słyszała. :) Ja już dość długo się nad nią zastanawiałam aż w końcu się skusiłam i zobaczymy czy jest taka dobra jak większość mówi. Dotychczas używałam tonik i żel również z Ziaji, ale z serii Nuno. Myję tym twarz 3 razy dziennie. Mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie :)
