piątek, 12 czerwca 2015

Baza, korektor i podkład w jednym? Max Factor Facefinity ✩

Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć podkład Max Factor Facefinity, którego producent uważa, że produkt ten może spełniać 3 funkcje: baza, korektor i podkład. Czy rzeczywiście tak jest? Tego dowiecie się za chwilę. :)



Zacznijmy od początku, czyli od opakowania. Podkład jest zamknięty w szklanej buteleczce, dzięki czemu możemy kontrolować ile produktu jeszcze mamy. Nie możemy jednak przeciąć opakowania, aby wyskrobać produkt co do ostatniej kropli jak często robimy z podkładami w tubce, ale za to podkład lepiej się prezentuje na półce (co akurat dla większości nie jest najważniejsze ;p). Możemy jedynie odkręcić podkład i końcówkę wyskrobać, np. patyczkiem kosmetycznym lub innym sposobem.  Posiada pompkę dzięki której łatwo i szybko wylejemy produkt na dłoń. Podkład zawiera filtr SPF 20, który dla niektórych może być przydatny jeśli chcemy chronić buzię przed słońcem, jednak u niektórych na większe imprezy okolicznościowe wesela itd. ze względu właśnie na ten filtr może nie pasować, ponieważ podkłady z filtrem sprawiają, że przy zdjęciach z fleshem nasza buzia wygląda blado. Dlatego jeśli wiemy, że będą jakieś ważne zdjęcia starajmy się unikać podkładów z filtrem, ale na co dzień jak najbardziej wskazane. :) Tyle już o wyglądzie zewnętrznym, więc przejdźmy do zwartości.
Podkład jest dość gęsty, choć na pewno nie jest to konsystencja musu. Wygodnie się rozprowadza i nie pozostawia plam. Zadziwiająco dobrze wygładza cerę, a przynajmniej sprawia takie wrażenie i tutaj można już zauważyć cechę bazy, którą obiecywał producent.Może na zdjęciach nie widać tego tak bardzo, szczególnie z takiego przybliżenia, ale w lusterku nie mogę się nadziwić jak moja cera gładko wygląda. Krycie ma również dość dobre, przykrywa przebarwienia i drobne niespodzianki, jednak na większe trzeba użyć korektora jeśli chcemy je całkowicie zakryć. Matuje bardzo dobrze, u mnie mat utrzymuje się praktycznie cały dzień. Pod koniec dnia zaczynam się trochę świecić, ale jest to i tak najlepszy pod względem zmatowienia podkład jaki używałam.
Jedynym minusem jaki zauważyłam, ale niestety jest to dla mnie dość duży minus to wysuszanie. Mam bardzo tłustą cerę, która zazwyczaj po 2-3 h zaczyna się świecić. Przy tym podkładzie tak jak pisałam mat trzyma prawie cały dzień, jednak gdy użyję go 3-4 dni pod rząd pojawiają się suche skórki, a nigdy z nimi nie miałam problemu. Może to też po części moja wina, bo nie stosowałam żadnego kremu nawilżającego, ale widać, że osoby z suchą i normalną cerą raczej powinny się trzymać od niego z daleka, bo jeśli tak tłustą cerę potrafi wysuszyć to co dopiero z suchą. Teraz go nie używam, bo jest dość ciężki, a w tak ciepłe dni chce mieć jak najmniej na twarzy, ale pewnie na imprezę, kiedy potrzebuję pięknego wygładzenia nałożę krem nawilżający, ten podkład i będzie dobrze. ;) Wiem, że jest dużo dziewczyn, które go używają i wgl je nie wysusza, więc to pewnie wina braku kremu nawilżającego.
Poza tym podkład uważam za bardzo dobry produkt i zgadzam się z producentem, że jest to 3 w 1. Jestem zauroczona efektem wygładzenia cery przez ten podkład i na pewno jeszcze nie raz zagości u mnie na twarzy.
O kolorze nie będę pisać, bo najlepiej iść do najbliższej drogerii i ocenić samemu na własne oczy. W Rossmannie jego cena wynosi około 60 zł za 30 ml, więc jeśli chcecie wypróbować kupujcie na promocji -49% lub w Internecie (ja kupiłam w Internecie za 31-32 zł). 








Miałyście ten podkład? Jaki jest Wasz niezawodny ulubieniec na większe wyjścia i imprezy?

Sylwia

21 komentarzy:

  1. Efekt całkiem zadowalający , tylko martwi mnie wysuszanie skóry ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny efekt na skórze, musze go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra go używam i jest zachwycona. Nie skarży się na wysuszenie, ale stosuje pod podkład krem nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja trzymać się będę od niego z daleka, bo sucha skóra moja będzie wyglądać po nim jeszcze gorzej. Ale muszę przyznać, że ładnie się prezentuje na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny! delikatny i idealny na upały1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaiłam się na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od lat używam DW, aczkolwiek z FaceFinity miałam kiedyś do czynienia i byłam z niego naprawdę zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ale na razie skusiłam się na Bell, więc pewnie przy nim pozostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny produkt, jednak bałabym się, że zbytnio mnie przesuszy..

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używam podkładów, ewentualnie raz na jakąś większą uroczystość.
    Jednak Macfactor to jedna z lepszych firm, więc nic dziwnego że się dobrze spisał. Szkoda tylko, że wysusza, ale to faktycznie może być przyczyna tego braku kremu nawilżającego. ;)

    Pozdrawiam,
    Birginsen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Dołączam do grona obserwatorów Twojego bloga. ;)

      Usuń
  11. hm... ciekawy ten podkład, szkoda ze wysusza ;/ nie lubie takich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wystarczy krem nawilżający, ja akurat wtedy nie miałam. :)

      Usuń
  12. Uu wysusza powiadasz...:( A tak ciekawie się zapowiadał !

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam go, wysusza więc jak dla mnie odpada (choć kiedyś nie zwracałam na to uwagi), wydaje mi się czy jest dosyć widoczny na skórze? Porównując efekt przed i po, po prostu widać że się ma podkład.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam podkładu MaxFactor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo go lubię :) Moim zdaniem to jeden z najlepszych drogeryjnych podkładów :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz bardzo mnie motywuje! :)
Jeśli Cię zainteresowałam - zaobserwuj.
Jeśli spodoba mi się Twój blog - zaobserwuję.
(Umiem trafić na Wasze blogi, nie musicie zostawiać linków:))